niedziela, 18 września 2011

61

wczorajszy dzień
zwyczajna sobota
był i przeminął
jak tęcza złota

biel
koral
srebro
złoto
diament

ile znaczą barwy
gdy opisują stałość
w krainie życia
codzienności głębiny

kilka osób przy stole
zdjęcia, wspomnienia
powitania, radości uściski
"do widzenia ponownie"

Łaska przebywania razem

Kolejna rocznica
bez nazwy przeżyta
Przy stole drewnianym
I lodach na "dobranoc"

W cichości kuchni
Dzień skromnie się kończył
Z radością duszy
Małżeństwa kolejnej dziadków rocznicy

(18.09.2011r)

środa, 31 marca 2010

Miłości Krzyża

Krzyżu święty

Niesiony przez Chrystusa
Na Jego poranionych ramionach dźwigany

Wspieram się na Tobie
Wspieram się i na Twe drzazgi skarżę

Ja się skarżę

On upada
Ja już Płaczę

On podnosi

Ja chcę przestać

A On idzie

Niesie Cię o Krzyżu święty

Abym i ja powstać mógł

Kocha Cię o Krzyżu Święty

Abym i ja mógł w miłości żyć


(wielki post 01.03.2010r.)

wtorek, 16 marca 2010

Filozofia

Czas, jaki nam pozostał liczy się dobrymi czynami:
Im więcej dobra czynisz - tym dłużej żyjesz

poniedziałek, 4 stycznia 2010

tabularaza

Nowy rok
Biała tablica
Nowe szanse

nowy świt

Ile razy patrzyłam się w stecz?
Ile to razy szukałam uśmiechu?
Ile to razy ukrywałam tęsknoty?
Ile razy czekałam na słowa "jestem z Ciebie dumna" - bezowocnie

Z tęsknoty płakałam - raz
Słowa "potrzebuję Cię" słyszałam - raz
słowa "Kocham Cię" - niezliczona ilość razy

A czy one nie okazują wszystkiego?
Czy nie otwierają dzrwi serca?
Czy nie wyznają: potrzebyję cię, jesten dumy(a) z Ciebie?

"nie przez Twe zasługi
ale po prostu bo Jesteś
i to mi wystarcza"

Nie doświadczę z Nim rozstania
Bo On nie tyko mmówił
On oddał za te słowa swe własne Życie
Jest godny zaufania

Myśl śle tobie
tak bezgłośnie
tylko poprzez spojżeń czar

Nie odczyta jej poeta
Nie odczyta jej też kowal
Ni ten ptak co cudnie śpiewa

Zachuczała w lesie sowa
Lis podwinął ogon - uciekł
Wilk nastrzeżył kły, też uciekł

Przyszedł żóbr
Któl puszczy Pszczyńskiej
Ten się nie bał

On odczytał myśli treść



czwartek, 19 listopada 2009

Tapacari

Jest na świecie takie miejsce
Takie małe, oraz skromne
I majątków tam nikt nie ma
Z dnia na dzień czas ucieka

Tam też żyje każdy skromnie
Czy jest starszy czy też młodszy
Czy ma motor, kawionete
Czy baranów pasie stado

Wokół szczyty gór surowe
Nie ma drogi tam bezpiecznej
Nie ma ścieżki dla człowieka
Łatwej do przebycia


Tam ziemniaki w wielkim trudzie
Wychodują prości ludzie
W srogie góry między skały
Zapuszczają półg drewniany

Żując kokę w wolnym tępie
I pracójąc ramie w ramię
Wyorają życia drogi
Dla potu czoła potomnych

Czy spotkaliście dzieci, które nie wiedzą, do czego służą cukierki?
to dla nich, mimo, że nigdy nie przeczytają 
(19.11.2009r)

środa, 26 sierpnia 2009

Modlitwa w życiu jak deszcz dla plonu
Może być prośbą o ziarna w ziemię wrzucenie
Może być wolą dobra czynienia
Bez niej świat na lepsze się nie zmienia

Modlitwa w mym życiu
W sercu ma swe miejsce
Czasem zaniedbana i zapomniana
Przychodzi i nadzieją przynosi

Modlitwa
Niby w odchłań porzucana
A jednak wysłuchiwana
Jeśli dobra - wypełniana

Zaufałam temu do kogo się modlę 
A On miłością obdarzył mnie

Chwała Ci Jezu

(Dia, quando mucho quiero un ombre y esto es para El)