piątek, 21 grudnia 2007

Dialogu ciszy

Usiądź w ciszy
Posłuchaj niemego opowiadania
O pragnieniach przytłumionych
O tęsknocie i radości

Dlaczego cisza jest taka spokojna?
Dlaczego ciszy się boisz wysłuchać?
Unikasz jej, uciekasz bez końca
A ona czeka na ciebie stęskniona

Chce Ci opowiedzieć barwnych baśni wiele
Pokaże świat twój własny
Ten, co go nie znasz
Zbyt jesteś zabiegany

Wyłącz radio, telewizor
Usiądź w samotności towarzystwie
Ze znającąCię najgłębiej
Nic nie mów

Nie bój się siebie samego
Nie lękaj myśli
Nie wiesz, co robić?
Cisza Ci podpowie

środa, 19 grudnia 2007

Niewola wolności

Dokąd podążasz?
Powiedz mi, proszę
Lecz sam nie wiesz
Nie znasz przyszłości

Gdzie ja mam miejsce?
Świat taki wielki
Wiem, czego chcę.
Co będzie?

Moje serce Twoim
Twoje moim – nie
Szukam ratunku.
Bezskuteczne wysiłki.

Więc jestem
Trwam niełatwo
W niebytności zagłębiona
A w istnieniu uwięziona

Czekam
Jednego spojrzenia
Krótkiego westchnienia
Słowa zniewolenia

Aby móc powiedzieć… kocham

Adwent

Czas radości i czekania
Również wszelkiego sprzątania
Z serca powymiatać grzechy
By w sakramencie doznać pociechy
Wysprzątać również dom cały
Tak, aby meble błyszczały
Że jak przyjdzie Chrystusa pora
Cała rodzina będzie gotowa
I powita go radośnie śpiewem
Kolędy cudownej tchnieniem
Nie traćmy czasu na żale
Przebaczajmy wszystkie wytrwale
Aby każdy z nas był gotowy
Gdy przyjdzie Chrystus nowonarodzony!


(19.12.2007r)

piątek, 14 grudnia 2007

PIękny jest ten świat

Piękny jest ten świat
Którego oku dostrzegać się nie chce
Którego człowiek pragnąc – nie widzi
Marzy, a nie dostrzega

Piękny jest ten świat
Gdy ogarnia go mgła
Niczym na pejzażu
Artysty ręką malowana

Piękny jest ten świat
Po którym kroczysz co dnia
Skarżąc się na śnieg
Puchowe gwiazdki nieskazitelności

Piękny jest ten świat
Na którym koncerty wygrywa deszcz
Ożywiając kwiaty zwiędłe
Odświeżając kolory natury

Piękny jest ten świat
Chmury granatowe
Łukiem tęczy przyozdobione
Radość duszy niosą

Piękny jest ten świat
Kiedy z nieba „leje się” żar
Lub mróz przenikliwy ogarnie cię
Przynajmniej wiesz, że żyjesz

Piękny jest ten świat
W którym wszystko się zmienia
Abyś znużenia nim nie doznał
Więc, dla czego się skarżysz?

Piękny jest ten świat
Dostrzeż to teraz

czwartek, 13 grudnia 2007

takie tam... :D

Jestem okropna,
jestem okropna,
jestem okropna
I ja to wiem

Gadam w kółko
Bądź milcze wciąż
Wytrzymać się nie da
Gdzie właśnie kręce się

Lecz lubią mnie ludzie
Czemu - ja nie wiem
I lubie ja siebie
Choć wiem:
Okropna ja jestem

Pisać w ciąż mogę
na GG bez sęsu
Ludzi drażnić swym gadulstwem
Lub zadziwiać skrytością mą

Jak się spytasz kogoś
Kim właściwie jestem
Jaka jestem z charakteru
Ojjeju

Odpowiedzi ty dostaniesz
Ile mrówek jest w mrowisku
A ja jestem jedna taka
Co po drzewach lubi skakać

I chumorków mam ja tyle
Co igieł igliwie
(jeśli jest to możliwe)

Było ciężko mi z tym bardzo
Zagubiona, zabłąkana
Teraz wiem, kim jestem

Taka....niestandardowa
(patrz: standardowa)
Po prostu Hanuskowa
(Nieprzeciętnie zakręcona :-P))


:> :p :) :* ;)) :D ;)) :* :):p :>

środa, 12 grudnia 2007

Poniedziałek wieczorem

Dowód osobisty
Legitymacja studencka
Kluczyki
Opłatki

Odgłos łyżw
Uderzających nie rytmicznie
Tchnienie powietrza
Chłodnego, choć nie mroźnego

Przyjemność jazdy
Wypadki i stłuczki
Ramiona dla równowagi
Złączone na moment

Kubek gorącej czekolady
W najbielszych filiżankach podanej
Przyozdobionej pianką-śmietanką
Wiórkami czekolady czarnej

Gazeta
Świeczka
Telefony
Rozgwiazda

Droga
Bez wątku rozmowa
Czas wytchnienia
Pozostała nadzieja

poniedziałek, 10 grudnia 2007

W szarudze dnia

Deszczu krople o terę czarną uderzają
Słoneczno-barwny dach przyjemnością oka nie napawa
Pogoda nieprzyjemnie przejmuje ciało człowieka

A ja radość niosę w sercu
Szczęście widzę wokół siebie
Płaszcz mroku mnie nie zagnie
Bo Chrystusa mam przy sobie

Mój anioł stróż
Prowadzi mnie
Nie ugnę więc się
Szarości świata złu

Bądź z nami od słońca jaśniejszy
Najczulsze z serc kochających
Bądź z nami Panie, nasz Zbawco
Bądź z nami dla świętości serc

Ogarnij nas swym tchnieniem
Poślij Ducha Świętego Swego
By Kościół Twój świętym pozostał
Wydobądź nas z bagna win

Daj radość czystą i szczerą
Serca pokorne na Twe skinienie
Prowadź nas drogami Swymi
Siłą obdarz, byśmy unieśli Krzyż

Z takim orężem poślij nas w świat
Do ludzi, których zbawić chcesz
Do biednych, ubogich, bezdomnych
Twego braku braci

Weź nasze życie w ręce
I prowadź gdzie chcesz
Weź nasze serca i dusze
Baranku Pokornych Ran




Dziękuję Ci Panie
Za wiersz, który mi dałeś
Niech on właśnie teraz
Szczerą modlitwą się stanie

(11.12.2007r)

piątek, 7 grudnia 2007

Spacer

Za każdym razem, gdy chodzę po lesie
To zawsze za mną melodia się niesie:
"Szedłem kiedyś ścieżyną przez las
Obok mnie kroczył Jezus i nikt nie widział nas..."
Przypominam sobie tę piosenkę z wolna
Zaś repertuar ptasi to żecz dowolna
Jdę najwolniej jak to jest możliwe
By móc w pełni kontemplować tę chwilę
Za każdym krokiem ukazuje się żecz nowa
Do opisania taka piękna, gotowa
Żałuję tylko, że nie mam takiej wymowy
By móc w pełni oddać ten świat; taki stary, a jednak nowy
Boże ty stworzyłeś wspaniałości tyle
A mi nawet brak słów, by opisać barwne motyle
Dziękuję Ci Boże za ten piękny maj
Skoro tu tak cudownie, to jaki jest raj??

wtorek, 4 grudnia 2007

Ręce

Ręce w każdej chwili gotowe do pomocy
Ręce trwające w gotowości by się złożyć do modlitwy
Ręce silne, spracowane, tak wrażliwe, delikatne
Ręce uświęcone, przez Ducha Świętego prowadzone

Siostrze Maksymilianie
(luty 2007r)

Józefowi Sojce

Jedna łza, nic więcej
Jedna łza - po prostu
Wzruszone stare serce
uroniło ją tajemnie
Szczerozłote serce dobre
Pełne życia i pogody
Uroniło łzę wzruszenia
Łzę nadziei i prostoty

(2005/06r)

poniedziałek, 3 grudnia 2007

Być Człowiekiem

Być Człowiekiem
Czy to tak bardzo wiele?
Uścisnąć komuś rękę
Obdarzyć uśmiechem
Pocieszyć w potrzebie
Wysłuchać zmartwienie
I czuć
Nie trzeba nic więcej


(rok szkolny 2004/05)

Twym Aniołem

Tak by być Twym Aniołem
Być przy Tobie dzień i noc
Zapomnianym, niewidzialnym
Czerpać radość z Twej radości
Gdy potrzebne pokój dać

Otwórz serce proste, czyste
Na ten cichy, święty głos
Co sumienie Twoje budzi
I przy Bogu uczy trwać

Twym aniołem
Stróżem Twoim
Tak Cię kochać
Tak po prostu
Kiedy o mnie

Bądź w mym sercu

(początek kwietnia 07r)


„Pieśń narkomana”

Pod mostem narkoman się tuła
Różaniec w ręku trzyma
Przechodzą przechodnie z daleka
Mijając chorego człowieka

Ciemnej karnacji narkoman
Nadzieję w ręku trzyma
Szuka pomocy

Odnalazł Boga, więc prosi
A Bóg na rękach go nosi
Pochyla nad „przeklętym” człowiekiem
Bo miłuje go całym swym sercem

W głębiach ducha
W ciała reszcie
W życie nowe
Wejdzie człowiek