U mnie bardzo wiele się dzieje i prawie nie jestem przed komputerem, chyba, że z rodzeństwem oglądamy jakiś film. Wakacje zaczęłam od pieszej pielgrzymki do częstochowy, w czoraj aż do dziś byłam na nocy pokuty w Tuży Śląskiej (nie am pewnosci jak to się pisze), a jutro jadę do raciborza po Ciocie Olę ( siostrę maksymilianę SSpS misjonarkę). Dalsze konkretne plany rysują się pod znakiem rekolekcji oazowych od 15.07.08r a pomiędzy tymi planami jeszcze a pewno wiele się dziać będzie, w związku z czym nie obieuję częstych odnowień bloga.
Serdecznie pozdrawiam i życzę udanych wakacji Manna :)
poniedziałek, 30 czerwca 2008
środa, 18 czerwca 2008
Wrzeszcze
Wrzeszcze Wrzeszcze Wrzeszcze
A nikt tego nie słyszy
Usłyszcie głos niemy
Spokojnych oczu
Serca drżenie mnie przeraża
Zwija się ono kotłuje
A spokój z mych oczu
Wciąż promieniuje
Umysł w ciąż biega
Świata krańcami
A oczy zmęczone
W komputer wpatrzone
Nie stać mnie nawet na łzę
Obłudo spokojnych oczu
…
Jestem człowiekiem
Prostym i małym
Pokojem miłością
Żyję na co dzień
Mimo utrapień
Ciężkiego westchnienia
Chwilowego zniewolenia
Oczy mówią prawdę
Prawdziwe szczęście
Gdy sercu jest Pan
(18.06.2008r)
Pisanie wierszy przynosi mi ukojenie
A nikt tego nie słyszy
Usłyszcie głos niemy
Spokojnych oczu
Serca drżenie mnie przeraża
Zwija się ono kotłuje
A spokój z mych oczu
Wciąż promieniuje
Umysł w ciąż biega
Świata krańcami
A oczy zmęczone
W komputer wpatrzone
Nie stać mnie nawet na łzę
Obłudo spokojnych oczu
…
Jestem człowiekiem
Prostym i małym
Pokojem miłością
Żyję na co dzień
Mimo utrapień
Ciężkiego westchnienia
Chwilowego zniewolenia
Oczy mówią prawdę
Prawdziwe szczęście
Gdy sercu jest Pan
(18.06.2008r)
Pisanie wierszy przynosi mi ukojenie
poniedziałek, 2 czerwca 2008
Samotność
Uciekasz
Poszukując jednocześnie
Wdzdychasz, pragniesz
Wciąż się łudzisz
Kłamstwa wałsne ściskasz
Dłoń nie puści
Zgniecie
Zmiażdży
A nie odda
I wycieknie z niej zawartość
Niczym zwykła woda
Leci gołąb
Wrona kraka
Jastrząb się nie zastanawia
Wyrwie serce
Łza jedynie pozostała
Na płatku róży czerwieni
Kropla krwi z pod kolca spada
I zostaje w samotności
Zoża biała
Toni morza
(02.06.2008r)
Poszukując jednocześnie
Wdzdychasz, pragniesz
Wciąż się łudzisz
Kłamstwa wałsne ściskasz
Dłoń nie puści
Zgniecie
Zmiażdży
A nie odda
I wycieknie z niej zawartość
Niczym zwykła woda
Leci gołąb
Wrona kraka
Jastrząb się nie zastanawia
Wyrwie serce
Łza jedynie pozostała
Na płatku róży czerwieni
Kropla krwi z pod kolca spada
I zostaje w samotności
Zoża biała
Toni morza
(02.06.2008r)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
