środa, 18 czerwca 2008

Wrzeszcze

Wrzeszcze Wrzeszcze Wrzeszcze
A nikt tego nie słyszy

Usłyszcie głos niemy
Spokojnych oczu

Serca drżenie mnie przeraża
Zwija się ono kotłuje

A spokój z mych oczu
Wciąż promieniuje

Umysł w ciąż biega
Świata krańcami

A oczy zmęczone
W komputer wpatrzone

Nie stać mnie nawet na łzę
Obłudo spokojnych oczu


Jestem człowiekiem
Prostym i małym

Pokojem miłością
Żyję na co dzień

Mimo utrapień
Ciężkiego westchnienia

Chwilowego zniewolenia
Oczy mówią prawdę

Prawdziwe szczęście
Gdy sercu jest Pan

(18.06.2008r)

Pisanie wierszy przynosi mi ukojenie

Brak komentarzy: