niedziela, 2 listopada 2008

Wszystkich Swietych

Wczoraj i dzis mialam okazje brac udzial w tutejszych obchodach swiat wszystkich swietych i dnia zadusznych. W tej kulturze swieto ma tradycje jeszcze przedchrzescijanskie. W pierwszym dniu chodzi sie po domach, w ktorych w ostatnim roku ktos zmarl i sie modli przy oltarzach (stolach mniejszych badz wiekszych ze zdjeciem zmarlego i potrawami, ktore lubil), a za modlitwe otrzymuje sie specjalnie przygotowane chleby i ciastka. Mialam okazje rownierz barac udzial w drugim dniu w takzwanym "przewracaniu stoluw" okazalo sie, ze w tym czasie modli sie za wszystkich zmarlych w rodzinie trzy Zdrowas Mario i trzy Ojcze nasz, po czym karzdy modlacy sie morze wybarac cos ze stolu. Bylam w tym czasie u wielodzietnej rodziny, w ktorej stul chyba szeroki byl na poltorej metra, a dolgi na piec. Dostalam slodki koszyk i chleby w ksztalcie slonca i ksierzyca a takrze inne juz mniejsze chlebki i slodzyche.

czwartek, 23 października 2008

Borzy szalency
zapatrzeni w milosc
zabiegani
biednym i ubogim oddami

poniedziałek, 22 września 2008

wiadomosc dodana na forum

Juz tylko cztery dni i na wioski, 30 wrzesnia w Tapacari bedzie duze swieto Matki Boskiej na ktore przyjezdzaja ludzie nawet z kanady - niewiarygodne, ze ta biedna niewielka gorska wioska jest tak waznym miejscem w kulcie maryjnym, wiecej sie dopiero dowiem, bo i o tym do niedawna nie mialam pojecia. Ciocia Ola (siostra Maksymiliana) dzis mi powiedziala, ze zaraz po tym swiecie mam zaczac prowadzic grope dzieci, nie mam zielonego pojecia jak to zrobic z tak niewielka znajomoscia jezyka, ale podobno Oscar stwierdzil, ze dzieci mnie wszystkiego nauczom, a ja mu wieze i ufam w pomoc Ducha swietegoBardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam i zapewniam o codziennej modlitwie za nasza oaze, na razie jeszcze w jezyku polskim, ale kto wie, moze w net w Castellano (po hiszpansku)

środa, 17 września 2008

Jestem w Cochabambie, podobno mamy w Boliwi stan wojenny, ale tu zupelnie nic o tym nie swiadczy. Jest spokojnie, a ja ucze sie jezyka castellano i odliczam dni do wylazdu do Tapacari, gdzie i tak mowi sie w queczua ;)

środa, 27 sierpnia 2008

Środa

Po ognichu, było wspaniale, nie wiem ile osób przybyło, ale wiem, kogo nie było. Musieliśmy w ciąż donosić krzeseł, bo zaczynało brakować miejsc, a czasem były jeszcze luzy i wszyscy przybyli się pomieścili :) Mi się podobało, dziwie się jednak, że nie zabrakło patyków, zawsze było bardzo wiele wolnych, mimo, że by.ło ich zdecydowanie mniej niż osób. Mieliśmy dwie gitary i djembe ;) Kogo nie było, temu niech będzie żal.

Waqlizkę mam prawie spakowaną, tylko jeszcze muszę zobaczyć czego brakuje, a jutro w trasę :)

wtorek, 26 sierpnia 2008

Dobry dzień

Zaczęło się pięknie: śniadanie poranne w towarzystwie czwórki wspaniałych ludzi: dziadków, cioci Oli (siostry Maksymiliany SSpS) oraz ojca Adama Pierożka SVD. Diadkowie wcześniej wyjechali do kościoła, a nasza trójka jeszcze posiedziała, następnie ojciec pojechał chyba do Warszawy, a myśmy wyszły we dwójkę do kościoła. Akórat samochodem wyjeżdżał sąsiad dziadków ks. Andrzej Piłot, który nas wzioł do ałta i podwiózł na msze. Prosto z kościoła dziadziuś zawiózł mnie na poprawkowy egzamin maturalny ustny z Angielskiego, który z Bożą pomocą, oraz mojego Anioła stróża i Matki Boskiej Częstochowskiej udało mi się zdać na 50% co jest dla mnie sporym sukcesem :)

Co wesołe na "oblanie" zdania egzaminu kupiłam cztery banany ;) ORGINALNIE, CO??

Po spotkaniu z paniami odpowiedzialnymi za kółko misyjne w Górze dziadziuś Józiu zawiózł mnie do domu przez Czarków gdzie kópiłam kiełbasy na dzisiejsze ognicho :) Teraz czeka mnie jeszcze sporo pracy z przygotowaniem wszystkiego, więc kończe

LA PAX

sobota, 23 sierpnia 2008

Ostatnie plany...

... przed wyjazdem

Dziś sobota a zamiast sprzątać i się pakować piszę na blogu. Moja walizka powoli się zapełnia, mam w niej między innymi aparat i kapelusz, oraz kilka drobnych upominków dla jeszcze nieznanych znajomych ;) Jutro jade do Raciborza, gdzie w czasie urozystej Mszy Śiętej pójdę w procesji z darami przebrana za indiankę wraz z moim kuzynem. Odbędzie się tam spotkanie rodzin i przyjaciół Sióstr Misjonarek Służebnic Ducha Świętego (SSpS) - Werbistek. W poniedziałek musze się wygłosić z bezrobotnego i spotkać z paroma użędnikami, ciekawe, czy uda mi się być na grilu u moich dziadków na który zostałam zaproszona, a na którym będą Pszczyńscy księża. Wtorek chuba będzie najbardziej zwariowany, ponieważ o 9 rano mam poprawe ustną z matury z angielskiego, a wieczorem ognisko ze znajomymi, które trzeba jeszcze przygotować i niemam pojęcia ilu ludzi mogę się spodziewać. Mam nadzieję, że w środę odbędą się jeszcze wieczorne modlitwy - dla mnie ostatnie w tym roku a czwartek jest dniem odlotu. W piątkowy wieczór powinnam być już w Boliwi.

Nie wiem na ile będę mieć możliwość korzystania z internetu za oceanem, mam jednak nadzieje, że mój blog nie zostanie usunięty... 

wtorek, 12 sierpnia 2008

Pod koniec lata

Dwójka mojego młodszego rodzeństwa jest jeszcze na rekolekcjach, ale mój turnus skończył się w lipcu. 
Moderatorka zaraz na początku powiedziała, że zazwyczaj traktuje się je jak ładowanie akumulatorów na kolejny rok, ale jej akunulator wyładował się zbyt wcześnie, więc porównuje rekolekcje do wmórowywania kolejnej cegiełki w nasz dom. Uczestnicząc w rekolekcjach budujemy własne życie, to dużuo dłuższy czas, niż jeden rok. Od razu zrozumiałam o czym mówi, ale dopiero później żeczywiście zdałam sobie z tego sprawę. Te rekolekcje były dla mnie trudne ale i piękne; gdybym jedynie ładowała akumulatory były by zupełnie bezsęsowne, ale wiem, że postawiłam solidny fundament poprzez trudności z jakimi przyszło się zmieżyć. 
Obecnie próbuję się mieżyć z żeczywistością wakacji - muszę przyznać,że łatwiej jest, kiedy ma się ręce pełne roboty wyskoczyć do kościoła, niż kiedy można pospać sobie do południa. Dlatego barzdo cennym czasem są dla mnie środowe modlitwy wieczorne w czasie wakacji. Nie byłam na nich jeszcze od pierwszego razu w czasie wakacji ale mam mocne postanowienie, by jutro (13.07.08r) przyjść. 

Można powiedzieć, że w tym roku kożystam z wakacj w pełni: najpierw piesza pielgrzymka, tydzień w Rzciborzu, rekolekcje oazowe, a w ostatnim tygodniu wypad do Bieszczad z środy na czwartek. Dosłownie żyję na walizkach, ale najcenniejsze chwile to te spędzone z rodziną i przyjaciółmi. Zdaję sobie sprawę z tego, że w krótce ich zabraknie. Zawre zupełnie nowe znajomości, naucze się innego języka, ale nigdy nie zapomne o tych, których kocham. Specjalnie dla nich planujem zrobić 26 sierpnia ognisko, aby ten ostatni raz przed wyjazdem jeszcze się z nimi spotkać. Na szczęście nie żegnamy się na zawsze, jak Bóg da zobaczymy się już za siedem miesięcy, ale do tego czasu będę za nimi tęsknić. 


(12.08.2008r)

piątek, 8 sierpnia 2008

"O zachodzie słońca"

Siąść pod kościołem o słońca zachodzie

Przy kamiennych mogiłach tajemnicę rozważać

Bytu istnienia czasu wszechświata

Krzyża Chrystusa męki zbawienia

Mech z bluszczem nagrobek otula

Lipa przekwitła kształtuje nasiona

Dzwoneczek - kwiat polny odlicza dnia godziny

Słońce promieńmi kasztanowce głaszcze

Umarli żywi śpią w piękna zieleni

Podmuch wiatru ledwie zauważalny

O istnieniu dusz zcystych śpiewa

Wieczności chwili świata

Pocałunek życia w śmierci

Miłości młodej Bogu poświęconej

Czas istnienia nam dany

Dla wyboru jedynego ofiarowany

(Jaworze 29.07.2008r)

Kochać

Zakochać się w miłości

Nie w kwiecie a w pięknie

Nie w oczach - w spojżeniu

Nie w ustach - w uśmiechu

Nie w głosie a w mowie

W czynach służby

W radości pomocy

W dłoni uścisku

Wsprcia ramieniu

Pokochać miłość to Boga kochać

Czynić dobro to Bogu pomagać

Pomagać komuś to Bogu służyć

Żyć dla kogoś to z Bogiem żyć

(Jaworze 30.07.2008r)

Faceci w czerni

(O księdzu i klerykach z rekolekcji na wesoło)

Brwi podnosi i opuszcza

Często ręką w czoło klepie

Okulary se poprawia

Toż to właśnie kleryk Krzysztof

Kleryk Michał nam tańcuje

Robi miny wygibasy

A modlitwę poprowadzi

Że Anieli wszyscy radzi

O zakupy zaś dba Tomasz

Jego szkołą jest milczenie

Gdy coś powie milkną wszyscy

Bo to wielkie wydażenie

Nasz ksiądz Wojtek - Boży sługa 

Eucharystię nam odprawi

Gdy wszystkiego dopilnuje

Brewiarz sobie odczytuje

(Jaworze 28.07.2008r)

sobota, 5 lipca 2008

Wieczny pielgrzym

Być 

Trwać

Istnieć

Tęsknić za tym co jest

Jutro może nie istnieć

Co gdzie jak?

Dziś nie do mnie należy

Już za kilka chwil 

Dowidzenia w uścisku dnia

Choć jeszcze jest czas

Wiem że jest go brak

Nie długie rozstanie

Powróce jeszcze za dnia

Ale serca nie tylko dwa

Poznają co to tęsknota

Dziś jeszcze jestem 

Dom otacza zewsząd

Ale w net

Inny świat przywita 

Inny dom powstanie

Nonowne pożegnanie

ciężko rozstawać się będzie

Ale życie to wędrówka

Oby za dnia

poniedziałek, 30 czerwca 2008

Przerwa

U mnie bardzo wiele się dzieje i prawie nie jestem przed komputerem, chyba, że z rodzeństwem oglądamy jakiś film. Wakacje zaczęłam od pieszej pielgrzymki do częstochowy, w czoraj aż do dziś byłam na nocy pokuty w Tuży Śląskiej (nie am pewnosci jak to się pisze), a jutro jadę do raciborza po Ciocie Olę ( siostrę maksymilianę SSpS misjonarkę). Dalsze konkretne plany rysują się pod znakiem rekolekcji oazowych  od 15.07.08r a pomiędzy tymi planami jeszcze a pewno wiele się dziać będzie, w związku z czym nie obieuję częstych odnowień bloga.
Serdecznie pozdrawiam i życzę udanych wakacji Manna :)

środa, 18 czerwca 2008

Wrzeszcze

Wrzeszcze Wrzeszcze Wrzeszcze
A nikt tego nie słyszy

Usłyszcie głos niemy
Spokojnych oczu

Serca drżenie mnie przeraża
Zwija się ono kotłuje

A spokój z mych oczu
Wciąż promieniuje

Umysł w ciąż biega
Świata krańcami

A oczy zmęczone
W komputer wpatrzone

Nie stać mnie nawet na łzę
Obłudo spokojnych oczu


Jestem człowiekiem
Prostym i małym

Pokojem miłością
Żyję na co dzień

Mimo utrapień
Ciężkiego westchnienia

Chwilowego zniewolenia
Oczy mówią prawdę

Prawdziwe szczęście
Gdy sercu jest Pan

(18.06.2008r)

Pisanie wierszy przynosi mi ukojenie

poniedziałek, 2 czerwca 2008

Samotność

Uciekasz
Poszukując jednocześnie
Wdzdychasz, pragniesz
Wciąż się łudzisz
Kłamstwa wałsne ściskasz
Dłoń nie puści
Zgniecie
Zmiażdży
A nie odda
I wycieknie z niej zawartość
Niczym zwykła woda

Leci gołąb
Wrona kraka
Jastrząb się nie zastanawia
Wyrwie serce 
Łza jedynie pozostała
Na płatku róży czerwieni
Kropla krwi z pod kolca spada
I zostaje w samotności
Zoża biała
Toni morza

(02.06.2008r)

piątek, 30 maja 2008

Głębia zwyczajności

Szum
Liści wiatrem poruszanych
Na gałęziach drzew zszarzałych

Kropla
Rosy złotej
Na źdźbłach zieleni osadzonej

Toń
Oczu dziewczyny
Czekającej na moment zainteresowania chwili

Pokój
Serca czułego
Do drugiego szczerze przytulonego

Jedynego
Chrystusowego
Prawdziwie miłującego

(30.05.2008r)

czwartek, 29 maja 2008

Jesteśmy o tyle silni o ile akceptujemy swoje słabości
jednoczeńnie nie zatracając człowieczeństwa.



Człowieka poznaje się po tym, jak przyjmuje niepowodzenia.

piątek, 23 maja 2008

Powołani do służby na codzień

Otwórcie uszy na słowo Chrystusa
Otwórzcie oczy na piękno stworzenia
Otwórzcie serca na dzialanie Ducha
Otwórzcie ręce świętego czynienia
Oddajcie je Bogu do namaszczenia
Powołani nieście uśmiech światu
Dażąc Pokojem i zaufnaniem
Dla dusz ludzkich zbawienia

(23.05.2008r)

czwartek, 15 maja 2008

czwartek, 8 maja 2008

Refleksja

Czym jest miłość?
Podmuchem wiatru?
Pocałunkiem w blasku gwiazd?
Gorącym uczuciem?
Sercem drżącym?
Zachwytem chwili?

Czy przeminie jak wiatr?
Zniknie za dnia?
Zblednie jak uczuć żar?
A gdy serca drżeć przestanie?
Chwila wyjątkowa zgaśnie?

Co prócz pustki pozostanie?
Co znaczy kochać?
Gdzie znaleźć siłę do trwania?

W zdrowiu i chorobie
W bogactwie i biedzie
W radości i smutku

Z zaufaniem i wiernością
Cierpliwością, łagodnością
Pokojem i stałością

Modle się nie o to
Byś był ze mną na co dzień
Kochał i tulił
Ale szczęście znalazł
W twojej własnej drodze życia
Przy wybranej twoją wolą
W sercu Chrystusowym

Tym jest miłość dla mnie
Choć rani i boli
Twoje szczęście mą radością
„Kochaj więc i rób co chcesz”

(08.05.2008r)

czwartek, 17 kwietnia 2008

Miłość jest wiosną duszy

Cytat:
„Człowiek sieje ziarno
Bóg daje wzrost”

Widziałam piękno
Było poza mną
Słyszałam śpiew ptaków
Nie przenikał mnie
Dotykałam świeżości świata
Nie chłonęłam jej

Pragnęłam dogłębnie zanurzyć się w piękno
Byłam w świecie
Ale obok
Nie miałam w sobie śpiewu ptaków
Szumu drzew
Taka wrażliwa

Pokazałeś mi jak kochać
Pokazałeś jak żyć
W jaki sposób z pięknem jedno być
Teraz śpiew ptaków i szum drzew
W moim małym sercu mieszczą się
Kiełkując, wzrastając, miłując

Dziękuję

(17.04.2008r)

piątek, 11 kwietnia 2008

Po prostu

Nie Twych ust

Ale Ciebie
Jakim jesteś
Z zaletami
I wadami

Obecności Twej
Rozmowy
Przebywania
I miłości

Dla rąk ręce
Serca serce
Myśli myśl
A gry śpiew

Po prostu
Przy Tobie
Być

(11.04.2008r)

wtorek, 8 kwietnia 2008

Było by miło

Było by miło
Obudzić się
Nad ranem
Słuchać ptaków
Przed słońca wschodem

Błogości
Miłości
Spokojności
Wrażliwości
Bytności

Wstać wypoczętym
A choćby i zmęczonym
Poranną toaletę odbyć
Wyjść o wschodzie
W zachwycie poranka

Słońce czerwone
Otulające pojedyncze chmury
Drzewa szumiące pieśni najstarsze
Ściany na których jasność się oparła

Iść leśną ścieżką
Lub ulicami miasta
Widząc w tym piękno
Stworzenia Bożego

Nacisnąć mosiężną klamkę
Stare drewniane drzwi uchylić
Zamoczyć rękę
Znak krzyża zakreślić

W świątyni przyklęknąć
Oddać pokłon Bogu
Poranny hymn ku czci Niepokalanej
Odsłonięcie cudownego obrazu

Słowo żywe
Przeistoczenie
Znak pokoju
Doskonały, niepojęty
Chrystusowy Dar

Znów dębowe drzwi otworzyć
Porozmawiać ze znajomym
Wdzięki świta zauważyć
I do pracy miłość zanieść

(08.04.2008r)

piątek, 4 kwietnia 2008

„Marzenie”

Ciepło
Zimno
Naprzemiennie
Strach i radość
Tym momentem

Rzeczywistość
Może złuda
Sen na jawie
Ale fakt

Niepewność
Pewnością
Niepewnością
I pewnością

Nic już nie wiem
Ale wiem
Przejęcie
Szok

Czy to może być?
Czy marzenie ma się spełnić?
Wszystko jest możliwe

(04.04.2008)

Dostałam wiadomość:
„Kasiu, juz bilet ci zalatwiaja, bedzie morze kosztowal okolo 1.700 U$( Bolivia y powrot) Z BObiem.”

Moim marzeniem z dzieciństwa jest lecieć do Boliwii, już prawie nie wierzyłam, iż się ziści, a to się dzieje :-)




środa, 2 kwietnia 2008

Zachwyt

Gdzie jesteś?
W kropli deszczu?
Szumie wiatru?
Promieniach słońca?
Barwach tęczy?
Pocałunku dwojga młodych
O sercach do siebie zwróconych?
W karoserii samochodu?
I motorów szybkich kształcie?
Komputerach, grafice, technice?

O Zachwycie
Tyś w tym wszystkim
Czego oko ludzkie pragnie
Co mu miłe, w tym Ty jesteś

Ale pełnię masz w Chrystusie
W Jego Słowie, Czynie
Bo u Boga masz początek
Od Niego pochodzisz
Tylko w Nim pełnię odnajdziesz

Teraz zatrzymaj się Adresacie
W zachwycie Chrystusa
Rozważ wiersz:
„Tryptyk Rzymski”
Jana Pawła II

(02.04.2008r)

Trzecia rocznica przejścia do pełniejszego opcowania z Panem Papieża Polaka


poniedziałek, 31 marca 2008

„Poszukiwanie”

Odnaleźć pragnienie
To jedno
Wyjątkowe

Odnaleźć swe serce
W świata zakamarkach

Odnaleźć miłość
Życia odwieczną tajemnicę

Odnaleźć siebie
W myśli i czuciu

Odnaleźć siebie
W bólu, rozterce

Odnaleźć siebie
W prawdziwej tęsknocie

Odnaleźć siebie
Czy to jest możliwe?

Boże dopomóż
Bym siebie nie szukała
Ale bym Ciebie
Swym życiem uwielbiała

O Boskie Miłosierdzie
Ufam Tobie

(31.03.2008r)

wtorek, 25 marca 2008

Ży_cie

Wiosenne Śniegi
Biała Wielkanoc
Kropla
Po policzku płynie
Czego?
Roztopionego śniegu?
Łzy cierpienia?
Szczerej radości?
Krwi czerwieni?

Wszystkiego po trochu

(25.03.2008r)
Największym pragnieniem mego serca jest zaufać Mu bezgranicznie

środa, 12 marca 2008

Możliwość

Wyrzec się
Pragnienia pozostawić
Ignorancja
Westchnień zapomnienie

Poświęcić
Oddać się
Szczęścia wyrzeczenia
Dla Twojej radości

Czy mam zapomnieć?
Tęsknoto
Ma siostro
Zostań

Powrócić
Punkt wyjścia
Ucieczka
Znowu

Dla szczęścia Twojego
Siebie wyrzeczenie
Na nowo chodzić; oddychać
Smutki radości poznawać

Nie
Nic jak dawniej
Wszystko nowe
W ciąż niedoskonałe

(12.03.2008r)

poniedziałek, 10 marca 2008

Rozdarcie

Przepadło
Zgubiona niewinność
Bezinteresowność uczucia
Agape Ziemi Świętej

Złudzenia
Serca głębi
Nadzieja
Przebaczenia siostra

Jutra niepewność
Życia nieznajomość
Pytania
Odpowiedź nieznana

Słodyczy świata
Ceny nieogarniona
Prawda
Krzyża powiernica

Życie
Naznaczone
Świętości
Miłości łzą

Oblubienico
Prawdo
Szaleństwo
Chorobo

Przybądź
Oczyść
Rań bądź uszczęśliwiaj
Ale BĄDŹ !!!

(10.03.2008r)


piątek, 29 lutego 2008

„Jedyna drogo człowieka zbawienia”

Biały Chlebie
Godziny trwania
Chwile wpatrywania
Dar zaufania

Tajemnico Skryta
Niepojęta wielkości
Kruchości siło
Maleńka Hostio

Ziarno Żywe
Wywyższone
Na krzyżu powieszone
Cudownie przemienione

Pocałunku Miłości
Ile w Tobie jest łagodności
Słów milczenia
Serce się zmienia

W Tobie biały chlebie
Dar jest miłosierdzia
Przebaczenia siła
Zjednoczenie

Daj pokonać siebie
Daj wytrwać w wierze
Aby nasze serca
Przemienione były w Ciebie

(29.02.2008r)

piątek, 22 lutego 2008

Z tęsknoty

Wołam
Krzyczę
Niemym głosem

Brak ratunku ramion Twoich

Uciekając w nieistnienie
Brak miłości
Pocałunek obojętności

A Ty wierzysz w moje kłamstwa!

A może nie...

Tylko tyle:
Kocham Cię.

(22.02.2008r)

środa, 20 lutego 2008

Ludzie skarbu rutyny

Podążając ścieżkami świata
Mijamy obojętnie ludzi
Rzeczywistości życia oddanych
Żyjących chwilą istnienia
Rutyną spotkania obojętnych

Spotykamy ludzi bytu
Pracy spraw codziennych
Znających się z widzenia
Wiedzących o sobie niewiele

Cienie na pamięć umieją
Sylwetki łatwo rozpoznawalne
Harmonie czasu określają
Co dnia jednej chwili świadkowie

Pani z dwoma psami
Pan przy stacji starej
Rowerzysta w odblaskowej kamizelce
I dziewczyna w czarnym płaszczu

Podążają w swoją stronę
Czasem uśmiech ktoś wymieni
Inny przejdzie obojętnie
Ale znają się ci ludzie
Codziennego momentu uczestnicy

(20.02.2008r)


To małe gesty odmieniają świat

wtorek, 12 lutego 2008

Miłość Braterska

To nie jest szaleństwo
I nie jest uczucie
Lecz życie bez strachu
W pokoju dwóch serc

To miłość braterska
Prawdziwa i stała
Co bólu nie dozna
Choć czubi się w ciąż

Miłość braterska
Chłopaka, dziewczyny
Przyjaźni, ufności
Nie ma miejsca strach

I miłość braterska
Choć rodziny tu brak
Wśród prawdziwych przyjaciół
Zostawi swój ślad

(12.02.2008r)

poniedziałek, 11 lutego 2008

gitarowy połamaniec na wesoło

Gitara gitara gitara gitara gitara gitara gitara /x2
Kupić chcę gitarę
Lecz nie drogą, chociaż dobrą
By ją zabrać tam ze sobą
Gdzie chcę iść

Kupić chcę gitarę sobie
Iść przez życie wręcz grająco
I nie martwić się o przyszłość
Ale grać

Gitara gitara gitara gitara gitara gitara gitara /x2
Kupić chcę gitarę sobie
Aby siostra moja grała
By grał brat mój jeden drugi
I ja sama też bym grała

Bo gitary piękne brzmienie
Wnet porywa rytmem ciało
No i struny też głosowe
Przy gitarze drgają śmiało

Gitara gitara gitara gitara gitara gitara gitara /x2
Do przyjaciół i znajomych
Iść ze śpiewem i grą śmiało
Rzucać nuty, „dury”, „mole”
Będą też „barowe”

Na ognisko czy pielgrzymkę
Do kolegi koleżanki
Ona zawsze przyda Ci się
Ucz się grać
Gitara gitara gitara gitara gitara gitara gitara /x2


niedziela, 10 lutego 2008

Dary

Proszę
Przepraszam
Dziękuję
Jakie znaczenie kryją te słowa?
One złotem, kadzidłem i mirą
Czy również naszego pokolenia?

(11.02.2008r)


poniedziałek, 4 lutego 2008

...Przepraszam

Tak bardzo za Tobą tesknię
Czas mija nieubłaganie
Każda sekunda wiecznością się staje
A ja o jednym Twym spojżeniu mażę

Kocham Cię
Setki razy w powietrze powtarzane
Gdy tylko myśl moja Cię ogarnie
Uciekając do prawdy wspomnień

Dobrze, że jesteś
Usłyszeć bym chciała
Lecz milczenia okrywasz się płaszczem
Braku obojętności zdradzając tajemnicę

I uwierz szczerości mej miły
Nie chciałam by poczynania moje Cie zraniły
Widząc, co zrobiłam w swej głupocie
Dusza moja łka do Ciebie w cichej tęsknocie

(03.02.2008r)

czwartek, 31 stycznia 2008

Wbrew lękowi

Nierozpoznawalne
Skrywane
Nieznane

Brak prawdy
Czy jest kłamstwem?
Życie wbrew prawdzie
Jak je wyrazić?

Ile męki
Ile bólu
Dla odwagi prawdy

Mus, pragnienie
Kłamstwo boli
Prawda słodka
Każda

Wszystko wyznać
Bez tajemnic
Uwolnić duszę
Więzy rozpruć

Złudzenia obalić
Żyć w prawdy przyjaźni
By nie kryć, nie zmyślać
Zrzucić balast zbędny

Aby lepszym być

(31.01.2008r)

piątek, 18 stycznia 2008

portal nasza-klasa

Przerwę miałam pisania
O sprawach sercowych gadania

Po internecie serfowałam
Swoich znajomych odszukiwałam

I pewnie bym się tu już nie pojawiła
Gdyby to wyłącznie moja wina była

Ale gdy zaproszenie miłe mi dostałam
Z poezją znowu się mile przywitałam

Bo zawsze, gdy radość ogarnia mi serce
Kocham Cię bardziej i w poezję lecę ;-)

(18.01.2008r)


czwartek, 10 stycznia 2008

"Wiersz niedokończony"

Miły

Jak kwiat anieli
Delikatność bieli
Co okrywa płaszczem
Kochania nadziei czasem
Bezgrzesznej namiętności
Wieczności chwili czułości
Bezpieczeństwa otuchy
Mimo serca zawieruchy
Pokoju świata ciszy
Gdy me serce Twoje słyszy

(10.01.2008r)

wtorek, 8 stycznia 2008

Tęsknota (nie na smutno)

Tęsknota umarła
Zatopiona w fontanny strumieniu
Bijącym pionowo do góry
Na tle jeziora i góry

Zatopiona została w jeziorze
W błękitnych toniach błękitu
Na dnie wód przeźroczystych
Zagłuszona…

Pod wierzą stanęła zraniona
Nie weszła do góry, nie ona
Wspomnienie jedynie posłała
I na dole skruszona została

Wiele dni kryła się po kontach
Czekając na porę swoją
By wypoczęta, wzmocniona
Wrócić do życia spragniona

By dać znać czekała
A w czekaniu była wytrwała
Raz a dobrze zaatakowała
I zwycięstwo wielkie miała

Żyje teraz całą pełnią
Daje znać o sobie często
Ale ja jej jeszcze powiem
Do widzenia
...żegnam (papapa)