wtorek, 8 stycznia 2008

Tęsknota (nie na smutno)

Tęsknota umarła
Zatopiona w fontanny strumieniu
Bijącym pionowo do góry
Na tle jeziora i góry

Zatopiona została w jeziorze
W błękitnych toniach błękitu
Na dnie wód przeźroczystych
Zagłuszona…

Pod wierzą stanęła zraniona
Nie weszła do góry, nie ona
Wspomnienie jedynie posłała
I na dole skruszona została

Wiele dni kryła się po kontach
Czekając na porę swoją
By wypoczęta, wzmocniona
Wrócić do życia spragniona

By dać znać czekała
A w czekaniu była wytrwała
Raz a dobrze zaatakowała
I zwycięstwo wielkie miała

Żyje teraz całą pełnią
Daje znać o sobie często
Ale ja jej jeszcze powiem
Do widzenia
...żegnam (papapa)


Brak komentarzy: