wtorek, 8 kwietnia 2008

Było by miło

Było by miło
Obudzić się
Nad ranem
Słuchać ptaków
Przed słońca wschodem

Błogości
Miłości
Spokojności
Wrażliwości
Bytności

Wstać wypoczętym
A choćby i zmęczonym
Poranną toaletę odbyć
Wyjść o wschodzie
W zachwycie poranka

Słońce czerwone
Otulające pojedyncze chmury
Drzewa szumiące pieśni najstarsze
Ściany na których jasność się oparła

Iść leśną ścieżką
Lub ulicami miasta
Widząc w tym piękno
Stworzenia Bożego

Nacisnąć mosiężną klamkę
Stare drewniane drzwi uchylić
Zamoczyć rękę
Znak krzyża zakreślić

W świątyni przyklęknąć
Oddać pokłon Bogu
Poranny hymn ku czci Niepokalanej
Odsłonięcie cudownego obrazu

Słowo żywe
Przeistoczenie
Znak pokoju
Doskonały, niepojęty
Chrystusowy Dar

Znów dębowe drzwi otworzyć
Porozmawiać ze znajomym
Wdzięki świta zauważyć
I do pracy miłość zanieść

(08.04.2008r)

Brak komentarzy: