Pod mostem narkoman się tuła
Różaniec w ręku trzyma
Przechodzą przechodnie z daleka
Mijając chorego człowieka
Ciemnej karnacji narkoman
Nadzieję w ręku trzyma
Szuka pomocy
Odnalazł Boga, więc prosi
A Bóg na rękach go nosi
Pochyla nad „przeklętym” człowiekiem
Bo miłuje go całym swym sercem
W głębiach ducha
W ciała reszcie
W życie nowe
Wejdzie człowiek
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz