Dokąd podążasz?
Powiedz mi, proszę
Lecz sam nie wiesz
Nie znasz przyszłości
Gdzie ja mam miejsce?
Świat taki wielki
Wiem, czego chcę.
Co będzie?
Moje serce Twoim
Twoje moim – nie
Szukam ratunku.
Bezskuteczne wysiłki.
Więc jestem
Trwam niełatwo
W niebytności zagłębiona
A w istnieniu uwięziona
Czekam
Jednego spojrzenia
Krótkiego westchnienia
Słowa zniewolenia
Aby móc powiedzieć… kocham
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz