Myśl śle tobie
tak bezgłośnie
tylko poprzez spojżeń czar
Nie odczyta jej poeta
Nie odczyta jej też kowal
Ni ten ptak co cudnie śpiewa
Zachuczała w lesie sowa
Lis podwinął ogon - uciekł
Wilk nastrzeżył kły, też uciekł
Przyszedł żóbr
Któl puszczy Pszczyńskiej
Ten się nie bał
On odczytał myśli treść

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz