piątek, 22 lutego 2008

Z tęsknoty

Wołam
Krzyczę
Niemym głosem

Brak ratunku ramion Twoich

Uciekając w nieistnienie
Brak miłości
Pocałunek obojętności

A Ty wierzysz w moje kłamstwa!

A może nie...

Tylko tyle:
Kocham Cię.

(22.02.2008r)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

siemka! śliczny wiersz. Masz talent ale to już tobie mówiłam;) Przykro mi ale zostałaś przezemnie ustarzelona ! SZczegóły na moim blogu!

Manna pisze...

Sweet:D