Jak kropelką Twojej miłości
W śród kropel morza zanużonej
Niczym więcej mój Panie
Ty stałeś się okruchem chleba
Tak drobnym i bezbronnym
By móc dać się wszystkim osobiście
Którzy Ciebie pragną
Oprzeć się jak dziecko
Na Twym ramieniu
I żyć cichutko
Z miłością
w Twym Cieniu
(w drodze z Cochabamby do La Paz 24.11.2008r)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz