Zieleń roztacza wokół płaszcz
A dla kasztanowców przyszedł żałoby czas
Ich wielkie piękne liście
To wspomnienie
Pasożyty, zniszczyły urok drzewa
Pozostała szarość i brzydota
Gdzie te kwiaty maturalne?
Takie piękne, oraz jasne?
Już przekwitły
Jak co roku
Na wielu drzewach po raz ostatni
Przypatrz się wiosną kasztanowcom
Gdy za wcześnie jest na szkody
Jeszcze piękne, w majestacie
Podziwiaj je wczesną porą
Bo nie będzie w net kasztanów
Zginą, znikną z pól i lasów
Zapamiętaj je, cię błagam
W majestacie rozłożystych konarów
Jeśli umiesz maluj obraz
Uchwyć chwilę dla pamięci
Niech potomność też zobaczy
Polskiej ziemi drzewo – kwiat
Skąpane w deszczu drzewa
Z mokrym kwiatem
Korom czarną
Głębią zieleni liści
Widząc to
Czy przejdziesz obojętnie?
Nasiona – czarne kule
Białe brzuszki noszą dumnie
Takie lśniące, choć brązowe
Z świeżej skorupki wyciągane
Umiera już drzewo
Piękne, dumne, majestatyczne
Jedynie wspomnienie może pozostać żywe.
(13.08.2007r)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz