czwartek, 25 października 2007

„Śmierć kasztanu”

Zieleń roztacza wokół płaszcz
A dla kasztanowców przyszedł żałoby czas

Ich wielkie piękne liście
To wspomnienie
Pasożyty, zniszczyły urok drzewa
Pozostała szarość i brzydota

Gdzie te kwiaty maturalne?
Takie piękne, oraz jasne?
Już przekwitły
Jak co roku
Na wielu drzewach po raz ostatni

Przypatrz się wiosną kasztanowcom
Gdy za wcześnie jest na szkody
Jeszcze piękne, w majestacie
Podziwiaj je wczesną porą

Bo nie będzie w net kasztanów
Zginą, znikną z pól i lasów
Zapamiętaj je, cię błagam
W majestacie rozłożystych konarów

Jeśli umiesz maluj obraz
Uchwyć chwilę dla pamięci
Niech potomność też zobaczy
Polskiej ziemi drzewo – kwiat

Skąpane w deszczu drzewa
Z mokrym kwiatem
Korom czarną
Głębią zieleni liści
Widząc to
Czy przejdziesz obojętnie?

Nasiona – czarne kule
Białe brzuszki noszą dumnie
Takie lśniące, choć brązowe
Z świeżej skorupki wyciągane

Umiera już drzewo
Piękne, dumne, majestatyczne

Jedynie wspomnienie może pozostać żywe.


(13.08.2007r)


Brak komentarzy: