wtorek, 30 października 2007

Radosny płomień

Mały jasny płomyk
Tańczy podskakuje
Świeci jasno i wesoło
Oświetlając smutne twarze

Krzyczy woła
Nie płacz, proszę
Popatrz na mnie, jak ja walczę

Z wiatrem zimnym
Z cieniem nocy
Tańczy płomyk
Podskakuje

Rozweselić pragnie twarze
Tak ponure zamyslone
Czasem łezkę ktoś ociera
I wspomnienie przywołuje

Nie płacz proszę
Woła płomień
Rozpaliłeś mnie
Dlaczego?

Mnie takiego wesołego
Na pamiątkę?
Zgasnę przecież
Jam symbolem

Głoszę życie poza światem
Głoszę radość wielką piękną
I nadzieję niosę tobie
Że żyć będzie dobry człowiek

Proszę nie płacz już mamusiu
Nie płacz Tato błagam Cię

Siostro, Bracie
Babciu Dziadziu
Wnusiu, Córko

Pożegnać się przyszło
Złożeniście w grobie

Wszystkich Świętych
Wiernych zmarłych
To święto wasze!
To radości czas

Żyjecie z Bożej łaski
W prawdziwym szczęściui upływa czas

Płomyk tańczy na tym bruku
Pod krzyżem z piaskowca złożonym
Biały wosk się już przelewa
Obok milczy jeszcze ktoś

Ku pamięci mej kuzynki
Pochowanej gdzieś daleko
Której dusza przesiąknięta
Łzami bliskich, swych rodziców

Goń płomyku z oczu żal
Przywróć uśmiech
Bo szczęśliwy jest
Kto patrzy w niebo
Żyje dla nieba
I dla nieba opuszcza ten świat

(30.10.2007r)


Brak komentarzy: