Mały jasny płomyk
Tańczy podskakuje
Świeci jasno i wesoło
Oświetlając smutne twarze
Krzyczy woła
Nie płacz, proszę
Popatrz na mnie, jak ja walczę
Z wiatrem zimnym
Z cieniem nocy
Tańczy płomyk
Podskakuje
Rozweselić pragnie twarze
Tak ponure zamyslone
Czasem łezkę ktoś ociera
I wspomnienie przywołuje
Nie płacz proszę
Woła płomień
Rozpaliłeś mnie
Dlaczego?
Mnie takiego wesołego
Na pamiątkę?
Zgasnę przecież
Jam symbolem
Głoszę życie poza światem
Głoszę radość wielką piękną
I nadzieję niosę tobie
Że żyć będzie dobry człowiek
Proszę nie płacz już mamusiu
Nie płacz Tato błagam Cię
Siostro, Bracie
Babciu Dziadziu
Wnusiu, Córko
Pożegnać się przyszło
Złożeniście w grobie
Wszystkich Świętych
Wiernych zmarłych
To święto wasze!
To radości czas
Żyjecie z Bożej łaski
W prawdziwym szczęściui upływa czas
Płomyk tańczy na tym bruku
Pod krzyżem z piaskowca złożonym
Biały wosk się już przelewa
Obok milczy jeszcze ktoś
Ku pamięci mej kuzynki
Pochowanej gdzieś daleko
Której dusza przesiąknięta
Łzami bliskich, swych rodziców
Goń płomyku z oczu żal
Przywróć uśmiech
Bo szczęśliwy jest
Kto patrzy w niebo
Żyje dla nieba
I dla nieba opuszcza ten świat
(30.10.2007r)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz