poniedziałek, 12 listopada 2007

Zniewolenie

Obojętnością Cię zabiłam
Ja sama w strachu mym
Upadłam nisko,
Czy spodziewać można by się?
W ciąż się boję
Nie potrafię się przełamać
Prawdy wyznać Ci nie mogę
I w ciąż leżę na łopatkach
Rozłożona poprzez strach

Strach czy duma mnie trak więzi?
Że nie mogę wyznać prawdy
Prosto w oczy, co ja myślę
Lecz jedynie pisać umiem
O zmartwieniu marnym takiem
I już żegnam się z nadzieją
Powiem szczerze to, co trzeba
Nie przemilczę nic oczami
Jednak ust nie uchylę
Zbyt się lękam
Zbyt się boję


Brak komentarzy: